Sterylizować czy nie?

Trzeba przyznać, że sterylizacja jest jednym z najpowszechniej wykonywanych zabiegów operacyjnych, którym poddawane są zwierzęta towarzyszące. Co ciekawe, wielu właścicieli uważa jednak, że jest on zbędny. Poniżej znajdziesz krótki poradnik, dotyczący tego, czy warto sterylizować zwierzęta, czy jednak nie. Przeczytaj koniecznie!

Zacznijmy od tego, że na ogół właściciele, którzy mieli już wcześniej psa lub kota, nie mają problemu z podjęciem decyzji, czy należy poddać zwierzę zabiegowi, czy może zastosować antykoncepcję hormonalną. Przede wszystkim niektórzy nie podejmują żadnych działań i pozostawiają sprawy swojemu biegowi, ale niestety część z nich uczy się dopiero na błędach. Generalnie rzecz ujmując  wiele osób dopiero zaczyna swoją przygodę ze zwierzętami i staje przed problemem z zabezpieczeniem swojego pupila przed niechcianą ciążą. Pojawiają się pytanie o to, czy trzeba podejmować jakiekolwiek działania i co może się stać, jeżeli tego nie zrobimy? W jakim wieku najlepiej przeprowadzić zabieg u kotki lub suczki?  No cóż, decyzję na temat tego, że problem aktywności seksualnej pupila należy rozwiązać, właściciele podejmują pod wpływem chwili. Co gorsza, następuje ona najczęściej w okresie cieczki lub rujki. Po jakimś czasie spacery z ukochaną suczką nie są już tak przyjemne, gdy towarzyszy nam większość psich amantów z okolicy. Natomiast kilka nieprzespanych marcowych nocy sprawia, że następnego dnia opiekun melduje się ze swoją kotką u weterynarza. Musimy być świadomi tego, że oprócz dyskomfortu człowieka, dyskomfort czuje też zwierzę – brak możliwości zaspokajania swoich instynktów wpływa niekorzystnie również na ich psychikę. Chodzi oto, że jest to ściśle związane z równowagą hormonalną. Przede wszystkim u niepokrytych suczek, częstym problemem następującym po około 50-80 dniach od przebytej cieczki, jest ciąża urojona, w trakcie której dochodzi do laktacji i zmian w zachowaniu. Warto wiedzieć, że proces ten jest niebezpieczny, ponieważ zbierające się w gruczole mleko, może prowadzić do rozwoju stanu zapalnego lub nawet procesów nowotworowych. Dodatkowo, nawet w przypadku, gdy suczka nie choruje na ciążę urojoną, każda przebyta cieczka zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia u niej nowotworu gruczołu mlekowego. Natomiast wzrost tych guzów jest bardzo często skorelowany z większą ilością produkowanych w czasie cieczki hormonów estrogenowych.

Poza tym, kolejnym śmiertelnym zagrożeniem jest rozwój groźnej choroby, takiej jak ropomacicze (ropne zapalenie macicy). Niestety, ale choroba ta dotyczy zarówno suczek, które nigdy nie były ciężarne, jak i tych które były już matkami. Natomiast obiegowa opinia, według której dopuszczenie suki chociaż raz eliminuje ten problem jest błędna i niezwykle niebezpieczna, ponieważ przekonani o tym właściciele nie zwracają uwagi na pierwsze symptomy ropomacicza, które mogą być niezauważalne w postaci zamkniętej (gdy wydzielina zapalna nie wydostaje się przez pochwę).